14.05.2012
Komentarze (0)
Pokaz Sztucznych Ogni - Juwenalia 2012 w Chełmie
Data: 10.05.2012
Miejsce: Scena przy ul. Lubelskiej
Okazja: Juwenalia 2012
Długość pokazu: ponad 5min.
Wykonawca: Joker Chełm
Film: YouTube
Miejsce: Scena przy ul. Lubelskiej
Okazja: Juwenalia 2012
Długość pokazu: ponad 5min.
Wykonawca: Joker Chełm
Film: YouTube
01.05.2012
Pokaz Sztucznych Ogni - Wesele Bogucin k/ Lublin - 28.04.2012 r.
Data: 28.04.2012
Miejsce: Dworek w Bogucinie k/ Lublina
Okazja: Wesele
Wykonawca: Joker Chełm
Film: YouTube
Tegoroczny długi weekend majowy upływa dzięki uprzejmości pogody oraz kalendarza pod znakiem wielu imprez plenerowych, obfitujących w pokazy fajerwerków. Ten okres to również doskonała okazja do organizowania imprez prywatnych i także w tym przypadku od czasu do czasu zdarzają się widowiska pirotechniczne. Tak właśnie było 28.04 – odwiedziłem wtedy pokaz firmy Joker Chełm. Fani sztucznych ogni powinni przyswoić sobie tą nazwę już teraz, gdyż Jokera będzie można oglądać na Festiwalu Sztucznych Ogni w Ustce 7 lipca. Joker na tej imprezie może okazać się asem, gdyż show jakie jest do obejrzenia na filmie, który jest zamieszczony powyżej, było naprawdę ciekawe i urozmaicone. Walory artystyczne każdy może ocenić sam, ale warto wspomnieć o odczuciach towarzyszących publiczności podczas oglądania go na żywo – sądząc po słowach uznania, widownia była zadowolona, a wręcz uraczona tym efektownym zwieńczeniem wesela. Nie ma w tym nic dziwnego, gdyż nie tylko fajerwerki robiły swoje, ale też i piękna okolica tej imprezy – dworek położony nieopodal jeziorka, z brzegu którego organizowany był pokaz. Jako osoba zainteresowana przede wszystkim tym, co widać na niebie również nie mogłem narzekać, gdyż oprócz tradycyjnych rozprysków z wyrzutni i bomb, mogłem zobaczyć chociażby dobrze zgraną z muzyką sekwencję z minami (4:27 na filmie). Koniec pokazu mógłby być zaakcentowany odrobinę lepiej, ale myślę, że Joker doszlifuje swoje pokazy w niedługim czasie do mistrzowskiego poziomu, przynajmniej taką mam nadzieję.
Miejsce: Dworek w Bogucinie k/ Lublina
Okazja: Wesele
Wykonawca: Joker Chełm
Film: YouTube
Tegoroczny długi weekend majowy upływa dzięki uprzejmości pogody oraz kalendarza pod znakiem wielu imprez plenerowych, obfitujących w pokazy fajerwerków. Ten okres to również doskonała okazja do organizowania imprez prywatnych i także w tym przypadku od czasu do czasu zdarzają się widowiska pirotechniczne. Tak właśnie było 28.04 – odwiedziłem wtedy pokaz firmy Joker Chełm. Fani sztucznych ogni powinni przyswoić sobie tą nazwę już teraz, gdyż Jokera będzie można oglądać na Festiwalu Sztucznych Ogni w Ustce 7 lipca. Joker na tej imprezie może okazać się asem, gdyż show jakie jest do obejrzenia na filmie, który jest zamieszczony powyżej, było naprawdę ciekawe i urozmaicone. Walory artystyczne każdy może ocenić sam, ale warto wspomnieć o odczuciach towarzyszących publiczności podczas oglądania go na żywo – sądząc po słowach uznania, widownia była zadowolona, a wręcz uraczona tym efektownym zwieńczeniem wesela. Nie ma w tym nic dziwnego, gdyż nie tylko fajerwerki robiły swoje, ale też i piękna okolica tej imprezy – dworek położony nieopodal jeziorka, z brzegu którego organizowany był pokaz. Jako osoba zainteresowana przede wszystkim tym, co widać na niebie również nie mogłem narzekać, gdyż oprócz tradycyjnych rozprysków z wyrzutni i bomb, mogłem zobaczyć chociażby dobrze zgraną z muzyką sekwencję z minami (4:27 na filmie). Koniec pokazu mógłby być zaakcentowany odrobinę lepiej, ale myślę, że Joker doszlifuje swoje pokazy w niedługim czasie do mistrzowskiego poziomu, przynajmniej taką mam nadzieję.
19.04.2012
III Festiwal Ognia i Wody Nysa 2012 - Pierwsze informacje
Niedawno na stronie Nyskiego Ośrodka Rekreacji pojawiły się pierwsze informacje o trzeciej edycji festiwalu ognia i wody w Nysie. W tym roku w szczególności będzie warta odwiedzenia, ze względu na naprawdę dobry skład, który wygląda następująco:
Każda z wyżej wymienionych firm ma za zadanie strzelenie około 9 minutowego widowiska z czego 3 minutowy fragment do muzyki przekazanej przez Organizatora Festiwalu oraz 6 minutowy do dowolnego fragmentu muzyki przygotowanego przez firmę.
Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszamy 7 lipca na Plażę Nyskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.
Źródło: www.nor.nysa.pl
- Efekt z Chełma
- Grom-Zbig z Częstochowy
- S-Piro ze Szczecina
Każda z wyżej wymienionych firm ma za zadanie strzelenie około 9 minutowego widowiska z czego 3 minutowy fragment do muzyki przekazanej przez Organizatora Festiwalu oraz 6 minutowy do dowolnego fragmentu muzyki przygotowanego przez firmę.
Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszamy 7 lipca na Plażę Nyskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.
Źródło: www.nor.nysa.pl
17.04.2012
Spotkanie Fanów Fajerwerków - PyroMagic 2012
Serdecznie zapraszamy wszystkich wielbicieli sztucznych ogni do spotkania się w gronie osób o takich samych zainteresowaniach.
Data: 11.08.2012 r., godz. 19
Miejsce: Szczecin, knajpa przy Wałach Chrobrego:
Miejsce i data wybrana jest nieprzypadkowo, gdyż w dniach 11-12 sierpnia odbywać się będzie jeden z największych festiwali w Europie Środkowej - PyroMagic 2012!
Osoby zadeklarowane zapraszamy do wpisania się na forum: Link
Data: 11.08.2012 r., godz. 19
Miejsce: Szczecin, knajpa przy Wałach Chrobrego:
Miejsce i data wybrana jest nieprzypadkowo, gdyż w dniach 11-12 sierpnia odbywać się będzie jeden z największych festiwali w Europie Środkowej - PyroMagic 2012!
Osoby zadeklarowane zapraszamy do wpisania się na forum: Link
15.04.2012
Fallas de Valencia 2012 - Podsumowanie imprezy
W tym roku mieliśmy przyjemność gościć na pierwszym dużym zagranicznym wydarzeniu pirotechnicznym. Mianowicie w połowie marca przyjechaliśmy do hiszpańskiej Valencii. Przez ostatnie 7 dni festiwalu oglądaliśmy to coroczne święto ognia, a teraz podzielimy się z Wami naszymi wrażeniami.
Pierwszą rzeczą, która zasługuje na szczególną uwagę są pokazy dzienne tkw. masclety. Codziennie całe miasto przychodzi na główny plac ratuszowy by o godzinie 14:00 oglądać tą niewiarygodną wręcz kanonadę petard. Jej start tradycyjnie rozpoczynają wybrane wcześniej osoby reprezentujące festiwal, czyli Fallera Mayor de Valencia a także Fallera Mayor de Valencia Infantil i słowami "Señor pirotècnic pot començar la mascletà!" dają sygnał do rozpoczęcia pokazu. Muszę przyznać, że dopóki się tam nie przyjedzie nikt raczej nie może sobie zdawać sprawy jak mocne są te ładunki. Mimo, że przez cały pokaz jakoś jeszcze da się wytrzymać to przy finale spora większość osób zapewne miałaby w tym momencie mimowolny odruch żeby zatkać uszy, lecz nie należy tego robić w uznaniu pracy pirotechników. Po zakończeniu kilkuminutowego widowiska tradycyjnie wszyscy widzowie biegną by pogratulować całej firmie. O dziwo pokazy dzienne są bardziej popularne od nocnych i wywodzi się to z tamtejszej tradycji, szkoda tylko tego, że nie mogę Wam pokazać całej mocy jakie one generują ponieważ każdy mikrofon ma skłonność do tłumienia dźwięków.
Kolejnym punktem jakim poruszę w artykule są oczywiście nocne pokazy sztucznych ogni, czyli "Castillos". Zapewne może się wydawać, że widowiska bez muzyki nie są takie widowiskowe jak z nią, lecz nie dajcie się zwieść pozorom. Ilość materiału jest naprawdę imponująca, a ładunki nie są byle jakie, bo produkowane przez samych hiszpańskich wykonawców. Maksymalny kaliber jaki został użyty to bomby 12" (300mm), można było je oglądać w pokazie Pirotecni Valenciany a także Pirotecni Caballer S.A. Oprócz takich kolosów każda z firm dysponowała szeroką gamą bomb 8-10", a także bardzo intensywnymi kolorowymi finałami z wieloma szelkami typu salute. Nie tylko górna część widowiska robiła największe wrażenie. Trzy z czterech firm miało własne sekwencje singli. Najlepsze według mnie posiadała Pirotecnia Tusis, i tutaj moje wyróżnienie padło na tą firmę ze względu za długość jej trwania a także całą kolorystykę i układ. Podsumowując, każdy pokaz stał na naprawdę wysokim poziomie, cechował się dużą dynamiką, przepięknymi bombami i finałem z dużym rozmachem. Myślę, że każdy kto obejrzy coś takiego zapewne będzie chciał móc podziwiać kolejne bo póki co w porównaniu do Polski różnica niestety jest bardzo duża.
Następnym najważniejszym elementem festiwalu, dla którego cała ta marcowa fiesta powstała jest uroczyste zamknięcie imprezy poprzez palenie papierowo-woskowych figur. Są to kolorowe "Falle", każda posiada temat dla dorosłych i dla dzieci. Wszystkie mają swój unikalny urok i opisują bieżące informacje z miasta jak i świata lub też przedstawiają różne elementy uznane jako znane np. postacie z bajek. Monumenty są rozstawione dosłownie na każdej ulicy całego miasta. Zgodnie z tutejszą tradycją, wybiera się osoby, które będą reprezentować daną ulicę i świętować przywitanie wiosny poprzez ich spalenie.
Fallas de Valencia ma swój unikalny urok, przez cały okres trwania festiwalu miasto dosłownie zmienia się nie do poznania. Wszędzie słychać huki petard odpalanych przez tutejszych mieszkańców, ulicami odbywają się przemarsze lokalnych orkiestr, dekorowana jest figura Matki Boskiej przez wybrane Fallery ze wszystkich regionów w Hiszpanii i do wszystkiego dochodzi jeszcze aż "700" pokazów w całym mieście, a i tak wymieniłem tylko teraz małą część rzeczy, które się tutaj dzieją. Szkoda jedynie tego, że ilość czasu jest ograniczona i jeśli ktoś się nastawia żeby zwiedzać miasto przy jednoczesnym oglądaniu wszystkich pokazów to niestety muszę go rozczarować bo tępo w jakim to wszystko się dzieje jest zbyt wysokie by to się udało. Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości uda nam się ponownie przyjechać na Fallas bo jednak mimo wielkiego zmęczenia jest to tego warte.
Teraz pozostaje mi tylko zaprosić Was wszystkich do obejrzenia zdjęć i filmów naszego autorstwa:
Wszystkie zdjęcia: ALBUM



















Filmy z pokazów nocnych (Castillos):
- 15 marca, Pirotécnia Turís
- 16 marca, Pirotécnia Valenciana
- 17 marca, Pirotécnia Ricardo Caballer (Ricasa)
- 18 marca, Pirotécnia Caballer SA (Vicente) - Nit del Foc
Filmy z pokazów dziennych (Masclety):
- 14 marca, Pirotécnia Hermanos Caballer
- 15 marca, Pirotécnia Europla
- 16 marca, Pirotécnia Turís
- 17 marca, Pirotécnia Valenciana
- 18 marca, Pirotécnia Ricardo Caballer (Ricasa)
- 19 marca, Pirotécnia Caballer SA (Vicente)
Pozostałe filmy:
- 19 marca, Mascleta Nocturna - Pirotécnia Caballer SA (Vicente)
- 19 marca, Crema Falla Municipal na Plaza de Ayuntamiento
26.03.2012
Pokaz Sztucznych Ogni - Otwarcie Mostu Północnego w Warszawie
Data: 24.03.2012
Miejsce: Warszawa Bielany - Białołęka
Okazja: Otwarcie Mostu Północnego im. Marii Skłodowskiej-Curie
Wykonawca: Goldregen
Film: YouTube
Komentarz:
W minioną sobotę mieszkańcy Warszawy hucznie świętowali otwarcie nowej przeprawy przez Wisłę - Mostu Północnego. Z tej okazji nie zabrakło sztucznych ogni, które tym razem były elementem 16-minutowego widowiska łączącego muzykę, światło i pirotechnikę. Ładunki pirotechniki niskokalibrowej rozmieszczone były po jednej stronie mostu, na długości 300 metrów, natomiast na obu brzegach rzeki usytuowano stanowiska z bombami 4-6 calowymi.
Całemu widowisku towarzyszyła narracja o historii Warszawy, budowie mostów i innych ważnych budowli. W tym miejscu należą się słowa uznania dla pirotechników za ich niezwykłą inwencję. Nie sposób było nie zauważyć obrazowania za pomocą pirotechniki tego, o czym mówiono w trakcie widowiska. I tak np. po wzmiance o otwarciu Mostu Świętokrzyskiego, odpalone zostały białe komety w układzie przypominającym charakterystyczny kształt tego mostu. Fragment o budowie Pałacu Kultury i Nauki i jego górowaniu nad stolicą niezwykle trafnie zobrazowały baterie o potężnym efekcie cracklingu i kolorowych gwiazdek. Ta część i ten efekt zrobiły na mnie wielkie wrażenie. Gdy w trakcie widowiska rozległa się piosenka "Czerwony autobus" po moście zaczęły kroczyć czerwone komety z trzeszczeniem, które wprost idealnie ukazały słowa piosenki. Był to także fragment, który bardzo mi się spodobał. Oprócz tego na moście można było ujrzeć inne ciekawe efekty wachlarzy, baterii i ss. Wszystko oczywiście idealnie połączone z muzyką.
Na koniec widowiska przyszła pora na fragment o otwarciu Mostu Północnego. W tym momencie przyszedł czas na 4-miutową część pokazu z wykorzystaniem bomb. Z białołęckiego brzegu rzeki odpalane były bomby, których efekty, układy i wielkości robiły momentami spore wrażenie. Niezwykle zaprezentowały się efekty wielkich złotych wierzb zakończonych trzeszczeniem oraz złote korony z zielonym opadem w środku. Jednakże najbardziej spodobała mi się sekwencja bomb o efektach niebieskich peonii z palmą, oraz wielkie trzeszczące fale zakończone czerwienią. Finał całego widowiska co prawda mało oryginalny lecz efektowny.
Niestety w oczy rzuciło się pewne niedopracowanie. Zapowiadany 4-minutowy pokaz z obu brzegów, w pełni wypalił w zasadzie tylko na jednym. Już gdy tylko rozpoczęła się finałowa część widowiska z wykorzystanie bomb, zwróciłem uwagę że ładunki odpalane są jedynie na prawym brzegu. Co prawda dla przeciętnego widza nie było w tym większego znaczenia. Po bielańskiej stronie na niebie eksplodowały niestety co jakiś czas po 2-3 bomby, lecz na sam koniec akcja i tu się rozkręciła ale tylko na chwilę. Oczywiście myślę, że z punktu widzenia większości widzów tak miało być, mnie jednak brakowało tego symbolicznego połączenia dwóch stron Warszawy pokazem sztucznych ogni. Nie mniej jednak, widowisko na moście uważam za udane i przede wszystkim oryginalne. Duże wrażenie robiła scena pirotechniczna i rozpiętość efektów.
Miejsce: Warszawa Bielany - Białołęka
Okazja: Otwarcie Mostu Północnego im. Marii Skłodowskiej-Curie
Wykonawca: Goldregen
Film: YouTube
Komentarz:
W minioną sobotę mieszkańcy Warszawy hucznie świętowali otwarcie nowej przeprawy przez Wisłę - Mostu Północnego. Z tej okazji nie zabrakło sztucznych ogni, które tym razem były elementem 16-minutowego widowiska łączącego muzykę, światło i pirotechnikę. Ładunki pirotechniki niskokalibrowej rozmieszczone były po jednej stronie mostu, na długości 300 metrów, natomiast na obu brzegach rzeki usytuowano stanowiska z bombami 4-6 calowymi.
Całemu widowisku towarzyszyła narracja o historii Warszawy, budowie mostów i innych ważnych budowli. W tym miejscu należą się słowa uznania dla pirotechników za ich niezwykłą inwencję. Nie sposób było nie zauważyć obrazowania za pomocą pirotechniki tego, o czym mówiono w trakcie widowiska. I tak np. po wzmiance o otwarciu Mostu Świętokrzyskiego, odpalone zostały białe komety w układzie przypominającym charakterystyczny kształt tego mostu. Fragment o budowie Pałacu Kultury i Nauki i jego górowaniu nad stolicą niezwykle trafnie zobrazowały baterie o potężnym efekcie cracklingu i kolorowych gwiazdek. Ta część i ten efekt zrobiły na mnie wielkie wrażenie. Gdy w trakcie widowiska rozległa się piosenka "Czerwony autobus" po moście zaczęły kroczyć czerwone komety z trzeszczeniem, które wprost idealnie ukazały słowa piosenki. Był to także fragment, który bardzo mi się spodobał. Oprócz tego na moście można było ujrzeć inne ciekawe efekty wachlarzy, baterii i ss. Wszystko oczywiście idealnie połączone z muzyką.
Na koniec widowiska przyszła pora na fragment o otwarciu Mostu Północnego. W tym momencie przyszedł czas na 4-miutową część pokazu z wykorzystaniem bomb. Z białołęckiego brzegu rzeki odpalane były bomby, których efekty, układy i wielkości robiły momentami spore wrażenie. Niezwykle zaprezentowały się efekty wielkich złotych wierzb zakończonych trzeszczeniem oraz złote korony z zielonym opadem w środku. Jednakże najbardziej spodobała mi się sekwencja bomb o efektach niebieskich peonii z palmą, oraz wielkie trzeszczące fale zakończone czerwienią. Finał całego widowiska co prawda mało oryginalny lecz efektowny.
Niestety w oczy rzuciło się pewne niedopracowanie. Zapowiadany 4-minutowy pokaz z obu brzegów, w pełni wypalił w zasadzie tylko na jednym. Już gdy tylko rozpoczęła się finałowa część widowiska z wykorzystanie bomb, zwróciłem uwagę że ładunki odpalane są jedynie na prawym brzegu. Co prawda dla przeciętnego widza nie było w tym większego znaczenia. Po bielańskiej stronie na niebie eksplodowały niestety co jakiś czas po 2-3 bomby, lecz na sam koniec akcja i tu się rozkręciła ale tylko na chwilę. Oczywiście myślę, że z punktu widzenia większości widzów tak miało być, mnie jednak brakowało tego symbolicznego połączenia dwóch stron Warszawy pokazem sztucznych ogni. Nie mniej jednak, widowisko na moście uważam za udane i przede wszystkim oryginalne. Duże wrażenie robiła scena pirotechniczna i rozpiętość efektów.















